Formacja Słowem 15.06.2020


Co robisz, gdy ktoś cię skrzywdzi? Zazwyczaj pielęgnujemy w sobie uczucia złości i skupiamy się na tym, jak zostaliśmy skrzywdzeni. Tymczasem Jezus zaprasza nas dziś do szalonych postaw: wchłonąć zło i uzdrowić serce krzywdziciela.

CO JEST WAŻNIEJSZE: MOJA RANA CZY ZRANIONA OSOBA?

Starotestamentalna zasada proporcjonalnej odpłaty „Oko za oko, ząb za ząb” miała na celu zapobieganie rozpowszechniania się przemocy przez prostą zasadę - lepiej kogoś nie krzywdzić, bo spotka mnie to samo. Miało to pokazać, że nie opłaca się stosować przemocy, bo spotka nas to samo.

Nauka Jezusa idzie znacznie dalej! Ona skupia się na istocie problemu - jak usunąć zło z serca mojego krzywdziciela. Dlatego Mistrz prosi nas, abyśmy zrezygnowali z odwetu, odpłacali dobrem za zło, modlili się za nieprzyjaciół i zamiast pielęgnować uczucia gniewu, byli dla naszych krzywdzicieli tak dobrzy, aby objawić im miłość Boga i przez to uzdrowić ich serca!

DLACZEGO LUDZIE SIĘ WZAJEMNIE KRZYWDZĄ?

Ludzie ranią innych dlatego, że zazwyczaj sami zostali w jakiś sposób zranieni i nie potrafili tego dojrzale przeżyć. Każda krzywda napędza kolejną. Zraniony ja będę ranił innych. A diabeł tylko cieszy się i zaciera ręce, bo infekując wirusem przemocy jedną osobę, zbiera wielkie żniwo.

Dlatego Jezus w dzisiejszej Ewangelii prosi nas, abyśmy w pewien sposób WCHŁONĘLI czyjeś zło („Nie stawiajcie oporu złemu”), a nawet poszli nawet krok dalej - aby, w tym, który nas krzywdzi dostrzec biednego człowieka i naszą dobrocią OBJAWIĆ MU dobroć i miłość Boga, która uzdrowi jego zranione serce. To jest szaleństwo i kompleksowość nauki Ewangelii, bo Jezus zaprasza nas do przyjęcia takiej postawy, że nawet czyjś grzech i niedojrzałość dla Boga żyjącego w swoich uczniach może stać się okazją do zawalczenia o tego biednego człowieka.

CO MAM ROBIĆ?

Co robisz, gdy ktoś cię krzywdzi? Skupiasz się na sobie i swojej krzywdzie, czy jesteś w stanie spojrzeć na niego oczami Jezusa i zobaczyć biednego człowieka, który potrzebuje doświadczyć miłości? Poproś Boga, aby napełnił cię dziś SWOJĄ NADPRZYRODZONĄ MIŁOŚCIĄ, która nie dość, że uzdrowi twoje serce z zadanych krzywd, to jeszcze stanie się przyczyną nawrócenia twojego biednego brata grzesznika. Bądź dla tej osoby tak dobry, jak tylko umiesz, aż ona w końcu pęknie, bo nie da się wiecznie krzywdzić kogoś, kto odpłaca się miłością za zło.

Choć to nieintuicyjne, ale znajdziesz w tym wielką radość, bo „Szczęśliwi ci, którzy wprowadzają pokój” i pozyskasz dla Boga zagubionego brata. Nie da się tego zrobić o swoich siłach, dlatego dbaj o jedność z Jezusem w modlitwie+

← Wróć do listy