Formacja Słowem 12.05.2020


Pokój serca, który obiecuje dziś Jezus jest do wzięcia przez KAŻDEGO i w KAŻDEJ sytuacji. Nie ma tu żadnych dodatkowych warunków, które trzeba spełnić. Pokój jest bezinteresownym darem Jezusa, a po dar trzeba tylko przyjść i go przyjąć. Skoro więc tak często nie doświadczamy pokoju, musimy nauczyć się go przyjmować. Sztuka przyjmowania Bożych darów okazuje się jednak jedną z najtrudniejszych rzeczy, których musimy się nauczyć idąc za Jezusem.

☑️ CO JEST PROSTSZE: DAĆ CZY WZIĄĆ?

Od dziecka byliśmy nauczeni, że Bogu coś trzeba dawać. Jest to oczywiście wszystko prawda - w miłości też się daje: swój czas, swoje serce, swoje poświęcenie. Dawanie jest dużo prostsze od przyjmowania. Gdy ja jestem tym, który daje, który coś robi, czuję się wartościowy i potrzebny. Mam nad czymś kontrolę. Dlatego właśnie chrześcijaństwo, a zwłaszcza modlitwa wielu osobom kojarzą się z ROBIENIEM CZEGOŚ DLA BOGA na zasadzie „odrobisz pracę domową, masz zaliczone”. Jest to jednak karykatura chrześcijaństwa. Pierwsze jest pierwsze - najpierw przyjmij to, co Bóg ci chce dawać, pozwól się pokochać, a dopiero potem można się zastanawiać nad dawaniem. Dopiero wtedy dawanie nabiera sensu.

☑️ PIERWSZE JEST PIERWSZE

„W tym właśnie przejawia się miłość Boga ku nam, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale On sam nas umiłował. Bóg jest we wszystkim pierwszy. On pierwszy kocha, pierwszy daje siebie, swoje serce i swoje dary. Pozwolić się pokochać, znaczy nic nie robić, być niczym, zgodzić się na własne ubóstwo, słabość i grzeszność i nastawić się na przyjmowanie. Jest to zgoda na radość bycia pokochanym, z tym co mam i czego nie mam. Jest to szalenie trudne, bo to kruszy wszelkie nasze schematy myślowe o miłości: przecież muszę coś dać w zamian, muszę się jakoś do tego przygotować, nawrócić, coś zrobić…. Nie!!! Bóg chce dawać swoje dary: swój POKÓJ I MIŁOŚĆ właśnie w takiej kondycji, jakiej aktualnie jesteś - nawet w wielkim grzechu i nienawiści siebie. Bóg nie zważa na nasze zasługi i dobre uczynki. „Bóg nie potrzebuje naszych dzieł. Bóg spragniony jest miłości” - mawiała św. Teresa od Dzieciątka Jezus.

☑️ DECYZJA WIARY

Bóg zaprasza nas dziś do bardzo trudnej decyzji wiary. Mamy uwierzyć, że jesteśmy kochani właśnie tacy, jacy jesteśmy i właśnie w takich okolicznościach Bóg chce, abyśmy przyjęli Jego dary miłości, spośród których pierwszym jest pokój. Bóg chce dziś ci powiedzieć: Niech się nie trwoży twoje serce ani nie lęka! Pokój swój zostawiam ci. Pokój swój daję ci! Nie taki, jaki daje świat, bo świat myśli, że trzeba Bogu najpierw dać coś w zamian, trzeba się poprawić, zmienić… Nie! Bóg daje swój pokój, „gdy jeszcze jesteśmy grzesznikami”.

Wyciągnij dziś ręce do Boga po wszystko, co ma - po całą Jego miłość, po cały pokój, nawet jeśli serce podpowiada ci, że tak nie wypada, że nie jesteś godny, nie jesteś gotowy. Właśnie tym obrażamy Boga - naszym niedowiarstwem w Jego miłość i hojność, a nie śmiałością dziecka. Mamy stać się jak dzieci, prawda? Dziecko lubi być obdarowywane prezentami, a my dorośli musimy się tego z powrotem całe życie uczyć +